Telefon: 694 132 364
Napisz do nas: antykwariat@tradovium.pl
 
Tytuł  Autor  ISBN  Wydawnictwo  Wszędzie  Sygnatura  Seria + 4

  Mongolia-wędkarski survival. Survival z ludzką twarzą.

  Uryn Bolesław A.

Mongolia - wędkarski survival . Survival z ludzką twarzą., Uryn Bolesław A.

0an


 Dane szczegółowe
Rok wydania: 2009
Sygnatura: hobb_wedk10002
Dostępnosć ksiażki
DOSTĘPNA
Ostatni egzemplarz


Jak kupic
Zobacz szczegóły
 
Wydawnictwo
Rewasz

Cena ksiazki
  32,--
Koszt dostawy: 7.9 zł



Opis stanu
Ksiazka nowa

Potrzebujesz więcej informacji?
Napisz: antykwariat@tradovium.pl
Zadzwoń: 694 132 364

Opis ksiazki

Kilka słów do książki Bolesława Uryna "MONGOLIA - wędkarski survival"

Jest niewielu, którzy potrafią przelać na papier swą bogatą wiedzę o rybach, łowiskach i wędkowaniu w sposób zrozumiały nawet dla początkujących czytelników. Innych, jeszcze mniej licznych, los obdarzył rzadką umiejętnością zaklinania w piękne słowa emocji i wrażeń z wypraw wędkarskich. Ale znam tylko jednego wędkującego autora, który posiadł obie te umiejętności i nie szczędzi wysiłków, aby hojnie obdarować czytelników swą twórczością. Jest nim Bolek Uryn. W jego książkach i reportażach - "dziennikach podróży", które z przyjemnością regularnie publikuję w "Wędkarskim Świecie" (i których jestem wiernym czytelnikiem), zawsze odnajduję niezwykłą ciekawość świata, szacunek dla dzikiej przyrody i wielką pasję wędkowania Autora. A nade wszystko cenię prawdziwość reportaży Bolka, ponieważ pisze On tylko o tym, czego dotknął lub doświadczył na własnej skórze, albo co widział na własne oczy. Trzeba podkreślić ogrom wiedzy autora - ichtiologa, doktora nauk i mongolisty. Wędkarski survival w Mongolii jest tego najlepszym przykładem.
Ta wspaniała książka fascynuje, bawi, uczy i informuje...
Jacek Kolendowicz
WĘDKARSKI ŚWIAT

Od autora

Survival, nazywam tak - "wyprawy o ponadprzeciętnej skali trudności, wymagające samodzielnego radzenia sobie w odległych krainach, ekstremalnych warunkach, trudnym terenie, na wodzie lub lądzie...", a określany przeze mnie dodatkowo - "z ludzką twarzą..." - jeśli nie jest to odmiana masochistycznego wyczynu, tylko - profesjonalnie przygotowana, bezpieczna i zdrowa zabawa oraz - jednocześnie - nauka! Odbywająca się wprawdzie w egzotycznej i odludnej scenerii, ale mająca na celu nie wyłącznie "przetrwanie", a poznanie zarówno miejscowej przyrody, jak i - historii, kultury, religii, kuchni itp. odwiedzanego narodu i zakątka świata. A wszystko z bliska, z "pierwszej ręki", ze "wspólnej z autochtonem miski", a co najważniejsze - bez ingerencji i szkody dla środowiska!

Uważam go za doskonałą kuźnię charakteru i szkołę życia ludzi młodych, ponieważ kształtuje osobowość, wyrabia samodzielność, odpowiedzialność, uczy obcych języków, poszerza horyzonty i umożliwia zdobycie unikatowej wiedzy przydatnej potem w życiu, rodzinie i każdym zawodzie.
Zatem mój survival to bezpieczne, przyjemne i radosne zbliżenie ich do Matki Natury, które bawi, uczy, wychowuje i... wydłuża życie! Bo taki relaks fizyczny i psychiczny, usuwający zabójcze stresy, doskonale poprawiaa zdrowie i przedłuża życie "słabej płci", jaką w rzeczywistości stał się współczesny mężczyzna. Wszystko dla tych niezapomnianych chwil, spędzonych nad wodą, w cudownej scenografii gdzieś na końcu świata. I dla zdrowia.

Jeśli wędkarz - podróżnik, eksploruje samodzielnie łowiska gdzieś - tam na końcu świata, jeśli jest to prawdziwa wyprawa w odludne regiony świata, mająca na celu głównie połowy ryb, to taki survival nazywam "wędkarskim".
Wędkarski survival...
Bo jak nie nazwać survivalem wędkowania np. w ciemnościach nocy w ciężkim, górskim terenie Mongolii? Marszu po omacku z wędką w ręce po porośniętym gąszczem krzewów i drzew , oszronionym rumowisku skalnym, na skraju przepaści z rzeką ryczącą na dole. Samo przemieszczanie się nocą w tych warunkach to już istny "horror" grożący wypadkiem, a przeprawa po ciemku, przez dziką rzekę to dodatkowo wielkie ryzyko utopienia! Wierzcie mi - trzeba być naprawdę "szalonym", survivalowym wędkarzem by zanurzyć się nocą samotnie w mongolską rzekę, w wodę po piersi, mając na dodatek na końcu plecionki uczepionego do haka półtora metrowego tajmienia, ciągnącego jak lokomotywa, łamiącego jak trzcinkę gruby na palec "kij" z włókien węglowych. Moi koledzy po takim nocnym wędkowaniu wracali nad ranem - na szczęście cali i zdrowi, z wielkimi sukcesami ale... "na czworakach". Skrobali zimne resztki z kociołka i opowiadali przygody. Szczęśliwi zasypiali na oszronionej ziemi nie mając już siły, by w namiocie wczołgać się do śpiwora. Ale właśnie tę "masakrę" wspominają latami... W takich warunkach samotne, nocne zmagania z wielką rybą wciągającą do wody łowcę (uzbrojonego jedynie z malutką latarkę naczołową...) są równie ryzykowne i męczące jak - jakieś tam - survivalowe polowanie na niedźwiedzia z łuku, spływ pontonowy po Alasce (odbywany w odpowiednim izotermicznym kombinezonie, kasku i kamizelce ratunkowej, zimowy marsz przez śnieżne bezdroża Syberii (z satelitarnym telefonem pod ręką...), itp. "extremum..."

Wyprawy do Mongolii opisałem obszernie w książce p.t. "Mongolia - wyprawy w tajgę i step". Przypomnę, że nie jest tam łatwo. Podróżując tysiąc kilometrów szlakami przez mongolskie bezdroża zatrzymacie się nie raz koło kamiennej piramidy - kurhanu wotalnego owoo, by złożyć tam ofiarę za szczęśliwą podróż. Ale i tak pewnie zagrzebiecie się w błocie po osie auta, lub przeżyjecie emocje niebezpiecznej przeprawy samochodowej przez rzeczny bród. Potem, nim dotrzecie daleko za szczyty gór, nad piękną i rybną wodę, to najpierw wytrzęsiecie się w twardej, drewnianej końskiej kulbace. Nocą będą wyły wilki i będziecie marzli w namiociku a papu gotowane na ognisku nie wszystkim będzie smakowało. Ale warto pomęczyć się, by w końcu trafić do miejsc, gdzie w cudownej scenerii górskiej rzeki, można złowić na spinning lub muchówką wiele ogromnych, walecznych tajmieni, ślicznych lenoków czy lipieni. Sieję, karpia, suma, szczupaka lub może nawet jesiotra.
Poznacie jurtowy świat żywcem przeniesiony z czasów chanów.
Niniejsza książka stawia sobie za cel zachęcić Was do wędkowania i survivalowego podróżowania. Mam też nadzieję, że zgromadzone w niej moje przygody i doświadczenia zaciągną Was także do Mongolii a tam doprowadzą do spotkania z tajmieniem - wymarzoną "rybą życia". Dzikim, drapieżnym syberyjskim "czerwonym szczupakiem". Wspaniałą, wielką, syberyjską głowacicą. Chociaż - tak naprawdę - to uważam, że wielkość ryby nie jest najważniejsza. I tak przecież po złowieniu tajmyszka wróci


Czy te książki też mogą Cię zainteresować?
Domowy survival. Przezorny - Przygotowany..., Uryn Bolesław A. Mongolia . W poszukiwaniu szamanów, Uryn Bolesław A. Mongolia - spinning , tajmienie i... szczury. Survival z ludzką twarzą., Uryn Bolesław A. 101 survivalowych porad dla chłopców, Uryn Bolesław A.
Domowy survival. Przezorny-Przygotowany...Mongolia. W poszukiwaniu szamanówMongolia-spinning, tajmienie i... szczury. Survival z lu...101 survivalowych porad dla chłopców
Krzysztof Lis, Artur KwiatkowskiSęczykowska ElżbietaUryn Bolesław A.McNab Chris
PORADNIK, KTÓRY POZWOLI CI PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA TRUDNE CZASY
I UŁATWIĆ SOBIE ŻYCIE NA CO DZIEŃ
Na pewno słyszeliście o amerykańskich prepersach przygotowujących się na koniec świata. Ale kryzysowe, niesprzyjające, nietypowe sytuacje zdarzają się codziennie. To małe domowe nieprzyjemności s
...>>>
Fascynująca podróż i relacja Elżbiety Sęczykowskiej w poszukiwaniu tego co zagubione, a jednak wciąż tak żywe w Mongolii. Miejscu gdzie czas się zatrzymał, a mongolscy koczownicy żyją jak przed wiekami w pełnej harmonii z naturą wędrując niezmiennie od wieków wraz ze swoimi zwierzętami przez bez...>>>Od autora W życiu nie miałem takich wspaniałych obozowisk jak te nad rzeką Czuluut-goł w Mongolii. Bo powiedzcie sami - siedzę sobie teraz pod drzewem na rozkładanym krzesełku (a co...!) i piszę te słowa. Obok, oparty o pień modrzewia stoi karabin i spinning z bujającą się przynętą na tajmienie...>>>Nigdy nie wiadomo, kiedy będą nam potrzebne nasze umiejętności survivalowe. Jest wiele okoliczności i miejsc, kiedy w kilka minut sytuacja z całkowicie bezpiecznej może się zmienić w wyjątkowo groźną. Może do tego dojść na rodzinnych wakacjach w górach, na szkolnym obozie wędrownym, albo w czasi...>>>

Mongolia Mongolia Uryn księgarnia onlinewędkarski autora wędkarski survival Bolesław survival umiejętności Survival Survival mniej ludzką twarzą ludzką początkujących twarzą


                                                                                                   239366 /anS
Znaleziono: 49  

Strona wyników:
Pierwsza Poprzednia [1] 2 3 4 5  Następna  Ostatnia 

Azerbejdżan . Panorama turystyczna. Przewodnik

Praca zbiorowa


Albania . Przewodnik .

Figiel Stanisław, Krzywda Piotr


Andora . Po drugiej stronie lustra . Przewodnik .

Żebrowski Jerzy


Azerbejdżan . Panorama turystyczna. Przewodnik .

Praca zbiorowa


Beskid Mały . Przewodnik .

Truś Radosław


Beskid Niski . Przewodnik dla prawdziwego turysty .

Luboński Paweł (red.)


Beskid Śląski . Przewodnik .

Barański Mirosław


Beskid Wyspowy . Przewodnik .

Gacek Dariusz


Beskid Żywiecki . Przewodnik

Figiel Stanisław, Janicka-Krzywda Urszula, Krzywda Piotr, Wiśniewski Wojciech


Bieszczady . Przewodnik dla prawdziwego turysty

Luboński Paweł (red.)

Znaleziono: 49  

Strona wyników:
Pierwsza Poprzednia [1] 2 3 4 5  Następna  Ostatnia 
Reklama
BESTSELLERY tego tygodnia
A sense of form: the art of David Bomberg, Buchowska Dominika
A sense of form: the art of David Bomberg

Buchowska Dominika
List od Edmunda Burke do członka Zgromadzenia Narodowego, Burke Edmund
List od Edmunda Burke do członka Zgromadzenia Narodowego

Burke Edmund
Anielska Medycyna, Virtue Doreen
Anielska Medycyna

Virtue Doreen
Apokalipsa i polityka . Eseje mesjańskie, Taubes Jacob
Apokalipsa i polityka . Eseje mesjańskie

Taubes Jacob
Przeciwko Sainte-Beuve\'owi, Proust Marcel
Przeciwko Sainte-Beuve'owi

Proust Marcel
       Zadaj pytanie lub szukaj w serwisie:
  2001©Tradovium Wszelkie prawa zastrzeżone